28 listopada Parlament Europejski uchwalił rezolucję w sprawie Google. O co chodzi? Wezwano w niej Google do oddzielenia swojej wyszukiwarki od innych usług jakie oferuje. Jest to decyzja niewątpliwie bezprecedensowa i niewątpliwie już odbiła się echem na całym świecie.

Co przeszkadza Parlamentowi Europejskiemu?

Dlaczego Parlament Europejski widzi w tym aż taki problem, co mu przeszkadza i o co chodzi? Celem nowej rezolucji, uchwalonej przez Parlament jest wyrównanie szans w internecie. Parlament uważa, że inne wyszukiwarki nie mają szans przy potędze Google’a. Chodzi także o zapewnienie równej konkurencji na rynku wyszukiwarek. Kością niezgody okazały się tutaj reklamy, które wyświetlają się podczas używania wyszukiwarki, a na których ten wyszukiwarkowy gigant zarabia kolosalne pieniądze. W samej tylko Europie z Google korzysta 90% użytkowników, a reklamy są w pełni spersonalizowane. Dobierane są na podstawie stron, które wcześniej odwiedzaliśmy oraz na podstawie bazy słów zgromadzonej w Gmail.

Oddzielenie wyszukiwań komercyjnych

Parlament chciał, aby kolos oddzielił wyszukiwarkę od komercyjnych usług, jednak praktycznie jest to tylko swoiste ostrzeżenie dla Google, ponieważ aby takie rozwiązanie było zgodne z prawem, Komisja Europejska musiałaby potwierdzić to odpowiednim rozporządzeniem. Zdaniem Europosłów łączenie wyszukiwarki i komercji jest zagraniem nieuczciwym, mającym negatywny wpływ na konkurencję w tej dziedzinie internetu. Za wprowadzeniem opisanej rezolucji zagłosowali posłowie z Partii Europejskich Socjalistów oraz z Partii Ludowej. Przyjęto ją w stosunku 384 głosów za oraz 174 głosów przeciw. 56 osób wstrzymało się. Pomysł ten został ostro skrytykowany przez przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, gdzie zarówno Republikanie i Demokraci byli jemu przeciwni. W wydanym oświadczeniu ostrzegli, że ta decyzja może mieć bardzo negatywny wpływ na handlowe relacje pomiędzy Unią a Stanami.

Czy Europa podzieli Google?
Oceń ten wpis