/Mniejsza liczba preinstalowanych aplikacji w systemie Android
Google Play pełen aplikacji

Mniejsza liczba preinstalowanych aplikacji w systemie Android

Preinstalowane aplikacje to najczęstsze narzekania użytkowników nie tylko telefonów, ale również komputerów. Ile razy wściekaliśmy się, że przy zakupie nowego telefonu mamy od razu 30 niepotrzebnych aplikacji, z których prawdopodobnie nigdy nie skorzystamy, a które to obciążają system i wysyłają przeróżne dane do swojego producenta. Firma Google postanowiła, że nie będzie wymagała od producentów urządzeń z systemem Android, aby te zamieszczały wszystkie usługi Google, jakie do tej pory były zobowiązane zgodnie z postanowieniami licencyjnymi.

Jakie aplikacje znikną i co to znaczy dla nas – użytkowników?

Nie ma jeszcze pełnej listy aplikacji, które nie muszą być dostarczane wraz z urządzeniem, ale wiadome jest, że na telefonach nie będzie konieczna preinstalacja aplikacji do obsługi portalu społecznościowego Google+, Kiosku Google Play, Książek Google Play oraz Gry Google Play.

Od teraz, to czy wymienione wyżej aplikacje znajdziemy w nowym telefonie będzie zależało wyłącznie od woli producenta, który jednak nadal będzie musiał dołączać do swoich urządzeń takie aplikacje jak Google Hangouts czy przeglądarkę Chrome – jednak pełnią one niezwykle przydatne funkcje, więc nie będzie powodów do narzekań ze strony użytkowników.

Problem preinstalowanych aplikacji

Posunięcie internetowego giganta jest dobre, jednak nie możemy zapomnieć, że spośród preinstalowanych aplikacji, usługi Google stanowiły procent wszystkich innych, które są dostarczane przez producenta. Niestety to właśnie te zbędne programy producentów urządzeń są najgorsze, ponieważ często są źle napisane, niedostosowane do urządzeń przez co znacząco wpływają na ogólną wydajność systemu.

Może posuniecie firmy Google zmusi do myślenia producentów urządzeń z Androidem, aby Ci zastanowili się nad sensem dodawania 40 aplikacji, które tylko przeszkadzają użytkownikom. Oczywiście powód dodawania takich aplikacji jest prosty – chodzi o pieniądze, które idą do producenta od programistów gier i aplikacji.

Problem zbędnych programów i gier, które możemy znaleźć w nowo zakupionym urządzeniu jest znany od lat – producenci laptopów, komputerów, tabletów czy komórek dołączają oprogramowanie firm trzecich w celach reklamowych i promocyjnych – producenci tłumaczą się, ze dzięki temu oferowane przez nich urządzenia mogą być trochę tańsze. Miejmy nadzieję, że rzeczywiście tak jest.