/Neuromarketing – o co w tym wszystkim chodzi?

Neuromarketing – o co w tym wszystkim chodzi?

Jeszcze do niedawna wszelkie ingerencje w ludzki mózg dokonywane były przez neurologów i chirurgów. Coraz częściej jednak także inne nauki korzystają z potencjału naszego mózgu. W ostatnich latach dużą popularność zdobyła neurodydaktyką, czyli nauka oparta na predyspozycjach naszego rozumu. Jest ona całkowicie inna od modelu nauczanego w państwowych placówkach. Organizowane są również wystawy neurosztuki. Powstaje wiele publikacji na ten temat. Także w branży kreatywnej rozwijają się nowe nurty. Jednym z nich jest neuromarketing, który próbuje znaleźć odpowiedzi na pytania, dlaczego klienci kupują dane produkty. Czyżby mózg był najważniejszym motorem sprawczym naszych działań? Zdecydowanie! Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak nasza podświadomość działa na rożne zewnętrzne bodźce. Wiele decyzji podejmujemy nieświadomie.

Neuromarketing wykorzystuje badania o zachowaniu człowieka jednocześnie stosując narzędzia pomiarowe używane przy analizach psychofizjologicznych. Specjaliści zakładają, że neuromarketing łączy w sobie trzy podstawowe dziedziny, czyli właśnie przekazy NLP w technikach sprzedażowych oraz komunikacyjnych i badania marketingowe. Naukowcy obserwują, jak nasz mózg odpowiada na bodźce marketingowe.

Osoby specjalizujące się w neuromarketingu wykorzystują w analizach przede wszystkim: fMRI (rezonans magnetyczny), EEG (elektrocefalografia), eye tracking oraz reakcje skórne. I tak, na przykład fMRI sprawdza przypływ krwi w mózgu klientów w jego najbardziej aktywnej okolicy podczas zapoznawania się z danymi materiałami video i audio. Natomiast EEG bada fale elektryczne, które wytwarzane są poprzez mózg. Ma to na celu ukazanie prawdziwych emocji przeżywanych przez człowieka. Specjaliści mogą wtedy odkryć, co tak naprawdę podoba się danemu konsumentowi w dostarczanych mu materiałach reklamowych. Pierwsze badania nad neuromarketingiem były prowadzone już przeszło dziesięć lat temu. Oczywiście, skuteczność danej reklamy nie zależy jedynie od wyników badań neuro. Trzeba ją także rozpatrzeć w szerszym kontekście społecznym i kulturowym.

blog psychologia

Jako pierwsze nauki neuro przy budowaniu swoich kampanii marketingowych wykorzystały takie przedsiębiorstwa, jak: Nestle, Coca-Cola, Hyundai czy Kodak.

Czy neuromarketing upowszechni się także w mniejszych firmach, czy pozostanie nadal domeną światowych korporacji? Z pewnością na odpowiedź przyjedzie nam jeszcze poczekać. Wiadomo jednak, że analizy prowadzoną tą metodą nie należą do najtańszych, więc nie wszyscy przedsiębiorcy mogą sobie na nie pozwolić.