Jesteśmy inwigilowani i nikt już tego przed nami nie ukrywa. Ostatnio na wierzch wypłynęła afera w związku z podsłuchami. Okazało się, że NSA podsłuchuje rozmowy ponad 3 milionów Polaków dziennie. Mało tego, nasz rząd o tym wiedział. Mało tego, nawet im pomagał. Problemem jest tutaj przede wszystkim nasze ogromne uzależnienie od Amerykańskich Gigantów, jak lubię ich nazywać, czyli Google i Facebook. Może w związku z tym warto zainteresować się innymi rozwiązaniami? Propozycja pada tutaj na DuckDuckGo, wyszukiwarkę, któej motto to „The search engine that doesn’t track you”, czyli Wyszukiwarka, która Cię nie śledzi. Prześledźmy ten temat dokładniej.

duckduckgo

Wyszukiwarka Duck Duck Go

duckduckgoWyszukiwarka powstała w 2008 roku a jej budowa oparta jest o otwarte oprogramowanie. Główny fakt podkreślany przez jej twórców to to, że jest ona całkowicie wolna od śledzenia swoich użytkowników i zapisywania danych o nich. Pierwsze co przykuwa moją uwagę to brak stron, przewija się, przewija i cały czas jest się na 1szej stronie :-). Nie ma tutaj także reklam, wyniki są czytelne i po sprawdzeniu kilkunastu fraz stwierdzam, że całkiem dobrze dobrane. W lewym dolnym rogu dowiadujemy się, że wyszukiwarka współpracuje z Yandexem. No ale chyba już lepsi Ruscy, niż Amerykanie?

Wracając do tematu, według danych po aferze z NSA wyszukiwarka DuckDuckGo z niszowego produktu stała się czymś ogólnie i powszechnie znanym. Wzrosty zapytań określane są na rzędu 600% a twórcy informują, że ma ona w tym momencie nawet 3 miliardy zapytań rocznie. A Wy, używaliście kiedyś DuckDuckGo?

Wyszukiwarka DuckDuckGo rośnie w siłę
Rate this post